Szablon wykonałam sama
dla siebie.
Odwiedziło mnie osób.




odcinek 13, czyli dziadkowe wspomnienie wigilijne ... >> piątek, 28 grudnia 2007 13:21:56
Ze świątecznymi życzeniami dla chorych Kotów i pana Stanisława Jachowicza.


Pan Karpik był chory
i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan Rzeźnik:
- Jak się masz, Karpeczku?

- Źle bardzo - i płetwę
wyciągnął do niego.
Wziął za puls pan Rzeźnik
poważnie chorego.

I dziwy mu prawi:
- Zanadto się jadło,
nie tylko dżdżowniczki,
też szynkę i masło;

Źle bardzo, gorączka.
Źle bardzo, Karpeczku.
Niedługo, biedaku,
poleżysz w łóżeczku...

I nic jeść nie będziesz,
dieta ścisła, i basta.
I żadnych przyjaciół,
zabawy lub ciasta!

- Dżdżowniczki nie można? -
zapyta Karpeczek -
Robaczka małego?
Drobny kawałeczek!

- Broń Boże! Tasaczek,
Twój koniec już bliski.
Przedłużać nie w smaczek,
zapakuj walizki.

I leżał Karpeczek,
spojrzenie miał martwe,
i cały był martwy,
jak tylko Karp może!

Patrzcie, jak złe łakomstwo.
Rzeźnik przebrał miarę,
musiał Karp, nieboraczek,
niezasłużoną znieść karę.

Tak się i z wami,
dziateczki, stać może:
od zdrady łakomstwa
strzeż was, Boże!
komentarze [1]







2006
maj (4)
czerwiec (2)
sierpien (1)
październik (1)
listopad (1)

2007
styczeń (1)
marzec (1)
maj (2)
lipiec (1)
październik (1)
grudzień (1)

2008
kwiecień (1)
czerwiec (1)
wrzesień (2)

2009
styczeń (1)