Odwiedziło mnie osób.
odcinek 8, czyli o dziadkowych przodkach ... >> środa, 3 stycznia 2007 20:11:20
Dawno, dawno temu żył król okrutny, choć sprawiedliwy.
Jak ktoś powiedział pod nosem, że król... Ekhm, źle czyni - to jęzor obcinać kazał, co było sprawiedliwe, choć okrutne.
Aż tu nagle na bajkowe królestwo straszne spadło przekleństwo: coś syknęło, coś sapnęło i internet, cudo cywilizacji, współpracy stanowczo odmówił, więc król swych ukochanych stron oglądać nie mógł, a to wprawiało go zawsze w nastrój zgoła niepożądany.
Obiecał tedy rękę królewny (ślicznej jak stado wściekłych turów germańskich i słodkiej jajk budyń z soczkiem) i pół królestwa, a precyzyjnie się wyrażając: od bagienka po rzeczkę, temu, co kable do porządku doprowadzi. I przybyła uboga istotka - Twór Anonim, w kabelkach pogmerała i król z weselem zasiadł do strony http://dziadek-i-babcia.mylog.pl/.
A Twór Anonim tak oto rzecze: -Królewnę to ja średnio, bo jakoś mnie bardziej do nie-feministek tego... Ale rzeczkę to bym chciał!
Sprawiedliwy rozsierdził się nie na żarty i zakrzyknął gniewnie: -Zali nagrody żądasz? A ostatni odcinek skomentowałeś?!
Twór Anonim załkał żałośnie, spoglądając na ekran komputera, gdyż jego serce wielkie było, wierne i pojętne, choć proste i nieszczęsna istota rozumiała swe zaniedbanie. Wyszeptał więc zrezygnowany: -Nie.
Okrutny, choć sprawiedliwy parsknął z niezadowoleniem i dokonał szybkiej oceny sytuacji: -No to cię głowy pozbawimy.
Jako rzekł, tak też poczyniono.
komentarze [21]